wtorek, 10 lipca 2012

Paczuszka z Londynu

 
Oto i paczuszka o której wspominałam Wam  w czerwcu.
Przyszła do mnie w zeszłym tygodniu i jestem już po pierwszych testach.  Jak na razie jestem bardzo zadowolona, na ocenę jednak jeszcze za wcześnie.



Kosmetyki przyszły do mnie starannie zapakowane .


Wszystko otulały suszone płatki kwiatów .
(Niestety nie  jestem w stanie powiedzieć jakich.)




A oto co znajdowało się w środku.

 Nierafinowany olej z dzikiej róży- 30 ml


Olejek przeznaczony jest do skóry dojrzałej, skłonnej do zmarszczek, mało elastycznej oraz na blizny i rozstępy.
Co mnie w olejku zaskoczyło to jego zapach i wydajność. U mnie kosmetyki idą  jak woda ale już widzę,że z tym olejkiem będzie  inaczej :).
Olejek o dziwo nie pachnie różami ani dzikimi ani żadnymi innymi .Trochę szkoda ponieważ lubię  zapach dzikiej róży.



Kolejnym kosmetykiem na który się zdecydowałam jest
Surowy, skoncentrowany krem pod oczy 15 ml


Krem dogłębnie regeneruje, odżywia i pielęgnuje delikatną, mało elastyczną skórę wokół oczu.
Ujędrnia, szybko i skutecznie redukuje zmarszczki. Stanowi bombę witaminową i jest bogaty w kwasy omega 3,6 i 9.
Krem jest dość tłusty dlatego polecany jest na noc.


Składniki: BUTYROSPERMUM PARKII, COCOS NUCIFERA, OENOTHERA BIENNIS, LINUM USITATISSIMUM, ROSA CANINA, CAMELLIA JAPONICA, CANNABIS SATIVA,PERSEA GRATISSIMA.

Krem naprawczo-regenerujący, 30ml




Krem ma niezwykłe zdolności penetracji  tkanek. Działa rewitalizująco, nawilżająco oraz regenerująco.  Zawiera nierafinowany, zimnotłoczony olej arganowy który doskonale stymuluje proces oddychania wewnątrzkomórkowego, neutralizuje wolne rodniki oraz chroni tkankę łączną. Olej konopny przywraca skórze naturalną odporność na działanie czynników zewnętrznych, koi, łagodzi oraz leczy chorobowe stany zapalne.
Krem zapobiega tworzeniu się zmarszczek, wspomaga wzrost naskórka, dogłębnie i długotrwale wzmacnia, napina i odżywia skórę oraz przywraca jej naturalny, zdrowy blask.

Krem można zamówić z dodatkiem  oleju z pestek truskawek do skóry suchej, dojrzałej, nadwrażliwej, delikatnej , skłonnej do zmarszczek .

bądź
z dodatkiem  olejku eterycznego grejpfrutowego  , polecany dla cery tłustej, mieszanej, trądzikowej, zarówno młodej jak i dojrzałej,

 
SKŁADNIKI: BUTYROSPERMUM PARKII, ARGANIA SPINOSA, CANNABIS SATIVA,OENOTHERA BIENNIS, LINUM USITATISSIMUM, FRAGARIA ANANASSA.



oraz gratis  :)
Balsam optymistyczny


SKŁADNIKI:
BUTYROSPERMUM PARKII, THEOBROMA CACAO, PRUNUS PERSICA, CARTHAMUS TINCTORIUS, ROSA CANINA,
DAUCUS CAROTA, CALENDULA OFFICINALIS, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS, OLEA EUROPEA, MATRICARIA
CHAMOMILLA, SIMMONDSIA CHINENSIS, CITRUS AURANTIFOLIA, PELARGONIUM GRAVEOLENS ,
LIMONENE, CITRONELLOL, GERANIOL, LINALOOL, CITRAL.

Za kosmetyki zapłaciłam łącznie z przesyłką 215 zł . Czy to dużo ?
Dla mnie nie. Przez wiele lat używałam kosmetyków aptecznych typu Vichy , Avene,    których głównym składnikiem jest woda  więc tak naprawdę kosmetyki są potwornie drogie.
Gaia  Creams nie tylko nie używa  wody przy produkcji swoich kosmetyków ( kremy masowej produkcji zawierają jej do 80% a woda wymaga konserwantów ) ale również nie znajdziemy w ich składzie:
chemicznych,często rakotwórczych konserwantów (np parabenów, pochodnych kwasu benzoesowego)
emulgatorów,pochodnych siarczanu sodu, pochodnych ropy naftowej, alkoholu, gliceryny, oleju palmowego, silikonów, sztucznych barwników, syntetycznych substancji zapachowych, wosku pszczelego, substancji żelujących, substancji zagęszczających itd.
 Do mnie  to przemawia:)

Misją Gaia Creams:
"Uczymy szacunku dla ciała i dla środowiska naturalnego.
Sprzeciwiamy się powszechnemu stosowaniu toksycznych substancji oraz okrucieństwu stojącymi za fałszywymi obietnicami piękna i wiecznej młodości.
Budzimy do podejmowania świadomych decyzji konsumenckich.
 
0% Wody 0% Chemii 0% Ściemy."


Gaia Creams o sobie :

"Nasze sumienia wyznaczają nam drogę. Prześwietlamy do bólu każde źródło z którym wchodzimy we współpracę. Skupiamy się na edukowaniu. Dla nas GAIA CREAMS to nie marketing a to kim jesteśmy i jak żyjemy....

GAIA CREAMS posiada certyfikat The Vegan Society oraz Klubu OK!"


Słyszałyście może o  kosmetykach  Gaia creams ?

więcej o kosmetykach możecie przeczytać TU
Gaia Creams znajdziecie również na facebooku gdzie  czasami dostępne są kody rabatowe oraz mowa jest o różnych kampaniach wartych poparcia . W lipcu kampania dotyczy wymieraniu pszczół :(  Giną pszczoły


pozdrawiam Was serdecznie
Asia

26 komentarzy:

  1. wow! bardzo ciekawe produkty! nie wiem który bardziej :) nie słyszałam o tej firmie ale ten krem pod oczy i regenerujący brzmi zachęcająco - daj znać koniecznie za jakiś czas jak już wytestujesz i wyrobisz sobie zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno dam znać. Najpóźniej w projekcie denko za 2-3 miesiące :)

      Usuń
  2. Świetnie opisali swoją misję! :) Samo to już budzi szacunek do firmy, własnego ciała i przekonuje :)
    Mam nadzieję, że dalej będziesz zadowolona :)

    Buziaki, Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę ,że polubię ich na dłużej:)

      Usuń
  3. Nie znałam wcześniej tej marki, jej idee brzmią bardzo zachęcająco.
    Balsam optymistyczny- brzmi cudownie;)Jestem ciekawa jego działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smaruję balsamem ręce na noc bo na całe ciało mi szkoda. Idea jest super.

      Usuń
  4. Słyszałam o tej firmie :) Jestem bardzo ciekawa Twoich opinii, szkoda że pojemność kremu taka mała/...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. malutka, ale już widzę ,że kremy są bardzo wydajne. Kremy to same olejki i masła więc nie dla osób które nie lubią tłuściochów.

      Usuń
  5. niestety pszczół juz od paru lat jest sukcesywnie coraz mniej.... coraz cieżej o dobry miód.. przychodzą mrozy i giną.

    O firmie słyszałam raz- moze warto przeczytac w końcu coś wiecej:0

    OdpowiedzUsuń
  6. Same cudeńka :) Czytałam już o nich. Ciekawa jestem Twojej opinii. Zazdroszczę paczuszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno napiszę co o nich myślę, ale to troche jeszcze potrwa .
      pozdrawiam
      Asia

      Usuń
  7. myślę, że 200zł, to nie jest dużo, zwłaszcza, że za takie cuda, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mnie zaintrygowałaś tym wpisem, że myślę o zakupie oleju do twarzy z problemami

      Usuń
  8. wcześniej nie słyszałam o tych kosmetykach pierwsze wrażenie bardzo pozytywne naturalne kosmetyki w świecie chemikaliów to prawdziwy luksus wiadomo za dobre produkty się płaci stąd cena ale przypuszczam, że są warte tej kwoty i w dodatku jak zapakowane... miłego użytkowania, niech się sprawdzą, a później napisz nam więcej o ich działaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze, ze Twoj post sie pojawil, bo pewno nie mialabym pojecia o tej firmie/marce....zycze milego uzywania i czekam na notke z recenzja

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam o tej firmie, ale sama nigdy tych kosmetyków nie miałam. Sądząc z Twoich oposów zapowiadają się bardzo ciekawie. Tak jak poprzedniczki, będę czekała na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. te kosmetyki tak mnie zauroczyły, że zaczęłam zastanawiać się nad ich zakupem :) ale poczekam do Twojej pełnej recenzji :)

      Usuń
  12. Przesyłeczka jest piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście zawartość i działanie pewnie równie cudowne, jak na zdjęciach <3

      Usuń
    2. narazie jestem zadowolona i planuję kolejne zakupy :)

      Usuń
  13. wow jak cudownie zapakowane!platki kwiatow...przeurocze, nie spodziewalabym sie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń