środa, 1 sierpnia 2012

Lipcowe denko :-)


Witajcie dziewczyny :)

Kolejny miesiąc za nami i czas na wyrzucenie opakowań po wydenkowanych kosmetykach :)

W tym miesiącu jest tego troszkę więcej jak w poprzednim mimo, że parę produktów używanych na urlopie wylądowała od razu w śmietniku.




  • Pierwszym zużytym kosmetykiem jest łagodna emulsja do mycia Cetaphil

 
 Emulsja jest całkiem przyzwoita o mniej przyzwoitym składzie dlatego mówię jej bye-bye.



  • Kolejnym produktem do oczyszczania twarzy jest płyn micelarny Hydrabio H2O Biodermy.
płyn ładnie i delikatnie usuwa makijaż jednak jest dość drogi ( ponad 40 zł za 200ml płynu).
  Byłam z niego zadowolona więc pewnie kiedyś do niego wrócę.


  • Coś co idzie jak woda i każdy używa są płatki kosmetyczne.
 Jedno opakowanie po płatkach z których ku mojemu zaskoczeniu byłam bardzo zadowolona zostawiłam by Wam pokazać. Są to  płatki z Aldi więc jeśli macie do nich dostęp bardzo Wam polecam.
Płatki się nie rozwarstwiają , kosztują przyzwoicie a do tego w niemieckim teście Eko dostały bardzo dobrą ocenę .



  • Liftactiv serum  10 Vichy kupiłam na początku stycznia po obejrzeniu filmików reklamowych
  Serum miało robić cuda  i jest owocem dziesięcioletnich  badań firmy Loreal.
Niestety serum spisuje się nędznie.
Mam produktu  jeszcze 2 butelki  z gwarancją do 2014 więc rok 2012-2013 będzie  ich rokiem i może się skuszę o jego recenzję.


  • Kolejne serum, które wykończyłam różni się od serum Lorealna jego naturalnym składem
 innych różnic nie zauważyłam.
Myślę, że do niego wrócę chyba że znajdę coś lepszego .


  • O  kremie AOx nie będę się rozpisywać
 Tutaj  znajdziecie więcej informacji na jego temat na moim blogu.


  • Maseczka poprawiająca elastyczność skóry Lavery starczyła mi na 2 razy
 Maseczka zawiera wyciągi roślinne z ekologicznych upraw takie jak płyn roślinny z dzikiej róży, olej awokado, oraz olej z orzechów makadamia. Jest przeznaczona do cery suchej .
Jak wszystkie produkty Lavery ma certyfikat NaTrue
 Do tej maseczki wrócę na pewno. 




  • Następną maseczką jest odbudowująca maska Dr.Hauschka
 Ze względów oszczędnościowych stosowałam maskę jak krem . 5 ml starczyło mi na 5 użyć .
Nie uczuliła mnie więc może warto kupić większe opakowanie ?
 Cena jednak powala bo 5ml kosztuje  4,5 euro.




  • Maseczkę Total effects mask Olaz  kupię ponownie na pewno  
 Skóra po maseczce była super nawilżona, rozpromieniona, wygładzona jak po mini liftingu ;)
efekt oczywiście mija po paru godzinach.


  • Z kosmetyków do ciała  w tym miesiącu zużyłam olejek pomarańczowy Lavery
  Olejek ma certyfikat NaTrue z trzema gwiazdkami
pisałam o nim TU


  • Ostatnim zużytym produktem jest szampon reperacja + pielęgnacja  Balea.
Szampon jest bardzo dobry i tani ( kosztuje około euro za 250 ml), dostępny w drogeriach DM
Nie zawiera silikonów ale ma SLSy.

I to już wszystko w tym miesiącu :) 
A jak Wasze denka ?
Chętnie obejrzę :)

pozdrawiam Was serdecznie
Asia

15 komentarzy:

  1. Planowałam kupić Cetaphil, ale te parabeny mnie zniechęciły. W aptece zapewne bym nawet nie spojrzała na skład ufając iż jest "zdrowy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie skład taki sobie.
      pozdrawiam
      Asia

      Usuń
  2. gratuluję denka, udział w tym projekcie mobilizuje mnie do systematycznego zużywania zapasów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Mnie również mobilizuje :)
      pozdrawiam
      Asia

      Usuń
  3. Znam tylko Laverę z Twojego denka. Spore ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lavera ma całkiem niezłe produkty naturalne niestety w Polsce kosztują dużo więcej jak w Niemczech ;/
      Z ich ofertą można się zapoznać na stronie http://www.lavera.com.pl/ .

      Usuń
  4. ja mam takie małe denko że nawet nie robię :) obserwuję czekając na więcej postów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może w przyszłym miesiącu ?
      bardzo mi miło :)

      Usuń
  5. sporo zużyć :P obserwuję, fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zapraszam ponownie :)
      Asia

      Usuń
  6. Widzę, że podzielasz moją opinię co do Vichy. Od czasu do czasu nawet ja - fan eko kosmetyków - skuszę się po kliku reklamach na Vichy i zawsze, ZAWSZE żałuję. Pozdrawiam i zapraszam na mój blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już taka naiwna jestem ,że wszystkim do okoła chcę wierzyć :)
      pozdrawiam
      Asia

      Usuń
  7. nooo galancie Ci tego poszło i bardzo dobrze;) nie ma nic gorszego niż kupowanie kosmetyków i ich nie uzywanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie lubię marnotrastwa niestety czasami mi się zdarza kupić coś nietrafionego z kolorówki i ląduje po paru latach w koszu ;/

      Usuń
  8. Mogę spytać gdzie i za ile kupiłaś to serum dr. Scheller?

    OdpowiedzUsuń